Adrienne von Speyr

Strona o XX-wiecznej mistyczce katolickiej

Facebook reaktywacja

Drodzy Czytelnicy Adrienne von Speyr,

jeszcze nie przynoszę wiadomości o mojej książce, która będzie pierwszą publikacją polskiego autora poświęconą szwajcarskiej mistyczce (okładka już się robi, maszyny grzeją się do drukowania; musimy poczekać jeszcze chwilę), ale za to mam inną wieść.

Na Facebook wrócił profil Adrienne von Speyr. A ściśle rzecz biorąc, pojawił się nowy, bo poprzedni, który skasowałam razem z moim prywatnym kontem na początku pandemii, zginął bezpowrotnie. Zaczynam więc od nowa. Zapraszam na www.facebook.com/vonspeyr

Bądźmy w kontakcie! Dojrzewa we mnie myśl o stworzeniu jakiegoś rodzaju wspólnoty (to może za duże słowo…), koła czytaczy Adrienne von Speyr, grupki dzielenia. Ale żeby to mogło się stać, musimy być w kontakcie.

Bądźcie więc ze mną, dajcie znać potencjalnie zainteresowanym twórczością Adrienne. Duch wieje, kędy chce.

Magdalena

O Adrienne von Speyr w Radiu Kraków

Drodzy Czytelnicy Adrienne von Speyr,

poniżej wklejam link do audycji „Dobre Książki” pani Anny Łoś, w której miałam zaszczyt prawie rok temu rozmawiać razem ze Stanisławem Banasiem, świeckim dominikaninem, na temat teologii Hansa Ursa von Balthasara, a także Adrienne von Speyr, gdyż tych dwóch osób i misji nie da się od siebie oddzielić.

W „Dobrych Książkach” spotkanie – nie z nowością , ale z „białym krukiem”. „Serce świata” to poetycka, pełna uniesień książka młodego Hansa Ursa von Balthasara, dedykowana ludziom młodym.

Rozmowa została opublikowana pod datą 2022.05.26 i nazywa się: „Serce świata” Hansa Ursa von Balthasara – dedykowana ludziom młodym. Niestety, z jakiegoś niejasnego powodu nie jestem w stanie pobrać linku bezpośrednio do niej, dlatego zaprszam do odwiedzenia strony „Dobrych książek” i odszukania naszej rozmowy z listy, a przy okazji zapoznania się z innymi wartościowymi audycjami znakomitej dziennikarki, jaką jest pani Anna.

Przejście do listy audycji tutaj.

O „Dobrych Książkach”:

W czwartkowym wydaniu „Dobrych książek” na spotkanie zaprasza Anna Łoś. Sięgać będziemy do książek nie zawsze obecnych w szerokim obiegu czytelniczym. Mówi się o nich często, że są trudne i wymagające, pisane językiem zarezerwowanym dla wąsko pojętych specjalistów. Jednak książki z pogranicza filozofii, teologii, szeroko pojętej duchowości są pasjonujące. Wymagają namysłu, ale potrafią zmienić nasze codzienne postrzeganie świata. Gośćmi programu będą ich autorzy, tłumacze, ale to przede wszystkim Państwa zapraszamy, by odkrywać i poznawać „nowe światy” i szukać własnych dróg.

Rozmowa w Radiu Kraków odbyła się z kolei dzięki spotkaniu Fuga wiary,  zorganizowanemu przez Stanisława Banasia w ramach dominikańskiego „areOPagu wiary”. Miałam wówczas przyjemność rozmawiać z krakowskim teologiem, ks. dr. Krzysztofem Porosłą oraz panią Urszulą Poprawską, pracownikiem PAN-u i tłumaczką „Serca świata” von Balthasara.

 

Są rzeczy, które tylko w Panu dają się zweryfikować — i nie tylko w Duchu, którego udziela, ale też w godzinie, którą nas obdarza — w tej i każdej innej.
Adrienne von Speyr, Lumina, s. 21

Przyjemność duchowa

Uwaga Gospodarza (J 2,10) wskazuje na to, że jeżeli chodzi o przyjemności ziemskie, prawie zawsze następuje pewne ich „stępienie”. Im częściej ich doznajemy, tym mniej je odczuwamy. Przyjmując nowości, odmierzamy je przez element zaskoczenia, którego później już zabraknie. Następuje więc spadek doznawania czysto światowych przyjemności, zarówno cielesnych, jak i duchowych, które nie prowadzą do Boga, nie otwierają się ku Niemu. Człowiek zadowala się w tych ostatnich w końcu wszystkim, co jedynie go rozprasza i nie otwiera mu perspektywy na Boga.

W przeciwieństwie do nich dary Boże odbierane są jako coraz piękniejsze. Przyjmując je prawdziwie, nie stwierdzamy jednocześnie, że wczorajsze dary były mniej piękne od dzisiejszych. Zdolność przyjmowania  oraz pragnienie przyjmowania stale wzrasta, lecz nie można ich ze sobą porównać. Wzrastanie znajduje się jedynie w Bogu, nie można go czasowo relatywizować.

(Johannes I, s. 219)

Człowiek przed Bogiem

„Tak” chrześcijanina prowadzi go przez świat ku Bogu. Jego byt naznaczony jest też historyczną obecnością w konkretnym czasie, konkretnym miejscu, w którą każdy zostaje wprzężony. Istnienie świata jest prawdą, nawet jeśli kondycja tego świata składałaby się z samych kłamstw i unikałaby wszelkiego włączenia się do chrześcijaństwa: jako prawda istnienia wskazuje jednak bezpośrednio na Bożą rękę. Może się zdarzyć, że prawda wskazuje najpierw na nieprawdę w kondycji świata, na fałszywych proroków i sytuacje, na niebezpieczeństwa, które wywołane zostały przez myślenie człowieka, na problemy, które zostały narzucone przez technikę i jej przyszłość, a dla świata są coraz ważniejsze. Rozwiązania tych problemów muszą zaś zostać wypracowane przez człowieka. Chrześcijanin, który w modlitwie ma przed oczami nieporównanie większy świat miłości Boga, musi jednak nauczyć się rozpoznawać Boga w takim właśnie świecie. Powinien dostrzegać tę jedyną prawdę pomimo wszystkich zasłon, czy przez wszelkie zakłamania. Musi zdawać sobie sprawę, że jako modlący się w samotności, z zamkniętymi oczami, doświadcza Boga ni mniej, ni więcej właśnie w zadaniach, które świat przed nim stawia. Bóg przemawia do nas, musimy tylko znaleźć odpowiednie miejsce, gdzie jesteśmy w stanie usłyszeć Jego głos. Bóg kieruje swoje Słowo osobiście do nas; zwraca się do nas osobiście jako Słowo, lecz słuchając osobiście musimy zatroszczyć się o to, aby również współcześni mogli je usłyszeć. Dokonamy tego najlepiej, gdy nasza postawa będzie świadczyła o tym, że usłyszeliśmy Słowo oraz gdy zostaniemy odnalezieni na drodze, która prowadzi prosto ku Bogu.

Słowa Chrystusa wydają się być dla świata paradoksem, Jego przykazania przeciwstawiają się temu, co człowiek uważa za mądre i przynoszące korzyści. Pan nie przekazał światu, który jest niewierzący, swojego Słowa w sposób bezbronny, w świecie tym założył bowiem swój Kościół. Kościół ma otwierać się ku światu, ma nawet szeroko otwarte drzwi na świat, aby świat mógł przystąpić do tego, co jest Przenajświętsze u Boga. Tam, gdzie obchodzi się tajemnicę Chleba i Wina.

Bóg nie zbudował swojego Kościoła w ten sposób, aby był dostępny jedynie dla nielicznych wybrańców, dla żyjących w czystości wiary, lecz jako miejsce powszechne, publiczne, blisko ulicy, obok którego każdy przechodzi i gdzie każdy może wstąpić, jeśli tylko tego zapragnie. Na zewnątrz znajduje się wyparcie wszelkiej wieczności, we wnętrzu zaś przyjęcie wszystkiego, co przemija do świata Boga nieskończonego. W ten sposób Kościół staje się miejscem spotkania między Panem i grzesznikiem, miejscem światowym: miejscem gromadzenia się chrześcijan, które widoczne jest też dla innych i które ma być przestrogą. Sami chrześcijanie otrzymują w czasie nabożeństwa, w czasie słuchania słowa oraz w modlitwie przestrogę bycia ze swej strony przestrogą dla świata. Muszą ukazywać, co otrzymali, wyjawiać żywą tajemnicę, która ukryta została w nich. W naśladowaniu muszą urzeczywistniać w sposób widoczny wyjątkowe wezwanie Pana, wiele razy, dzień po dniu.

Jesteśmy dotkniętymi, zranionymi przez Słowo. Nie potrafimy już, nawet gdybyśmy tego chcieli, żyć poza Słowem. Słyszymy to Słowo w Kościele. W Kościele, jakim przeżywa go kapłan czy osoba świecka, zawiera się wiele elementów niezmiennych, które obecnie stoją w sprzeczności z duchem modernizacji. Gdy próbujemy ujrzeć i zrozumieć je wszystkie oczami miłości, wtedy odkrywamy, że to, co w Kościele jest niezmienne,  pochodzi od Słowa i jego ponadczasowości. A naszą winą jest, że oddalenie między Słowem a nami stało się tak duże.

Fragmenty książki Der Mensch vor Gott (Człowiek przed Bogiem), s. 62-66, tłum. własne.

Zdjęcia: pixabay

O burzy, rodzinie listonosza i polu mokrych stokrotek

W swych szkicach autobiograficznych (Aus meinem Leben) Adrienne von Speyr opisuje spotkanie z rodziną listonosza, podczas której pierwszy raz w życiu mogła porozmawiać z kimś o katolikach.

Było to pewnego czerwcowego dnia, kiedy tuż po opuszczeniu murów szkoły złapała ją burza. Jedna z koleżanek imieniem Nadine, mieszkająca tuż obok, zaprosiła ją do swego domu. Spędzając czas w kuchni razem z jej rodziną, von Speyr podziwiała spontaniczność domowników oraz bezpośredni dostęp dzieci do rodziców, czego nie znała z własnego domu. Ojciec koleżanki był listonoszem, „prawdziwym listonoszem, takim samym jak ten, który przynosił nam listy i paczki” – wspomina Szwajcarka. Cała rodzina opowiadała sobie różne historie i rozmawiała ze sobą „jak starzy przyjaciele” .

Nagle ktoś powiedział: „To jest tak złe jak Msza [la Messe]”, ale ojciec Nadine wyjaśnił, że powinno się powiedzieć: „Tak złe jak zaraza [la peste]”. Wtedy mała Adrienne zapytała, czym jest Msza. Odpowiedziano jej, że to katolickie nabożeństwo. „W tamtym momencie zapomniałam o wszystkim: filiżance na stole, cukrze na chlebie oraz nieco nierealnej obecności prawdziwego listonosza w jego własnej kuchni. Zaczęłam prawie krzyczeć z radości: Jesteście katolikami!” – czytamy we wspomnieniach. „Dzięki Bogu nie – odrzekł listonosz – ale to konieczne, by ich rozumieć oraz nie drwić z ich Mszy” .

Adrienne pisze, że potem zadawała mu pytanie po pytaniu (także o księży: „Nie mają żon, ale to ich sprawa” – usłyszała), on zaś odpowiadał „z autorytetem prawdziwego listonosza”. Na pytanie o to, dlaczego protestanci nie mają Mszy, ojciec Nadine odpowiedział, że to dlatego, że nie umieją już śpiewać, stali się srodzy, a samodzielne śpiewanie hymnu, bez księdza, nie jest Mszą.

Mistyczka wspomina, że wracała do domu wzdłuż pola mokrych stokrotek, będąc tak szczęśliwą, że nawet później, po powrocie do domu i spotkaniu z Helen, postanowiła zachować to wydarzenie tylko dla siebie, nikomu o nim nie mówiąc.

Od tamtej pory wydawało jej się, że burze są po to, „aby otwierać nowe perspektywy, nadawać życiu jeszcze silniejszego uroku”. Często spogladała w niebo, wyglądając ciemnych chmur, które były dla niej jak obietnica.

Nigdy więcej nie spotkała rodziny listonosza, nie miała takiej potrzeby. Sądzi jednak, że powiedział jej wszystko, co mógł.

Opr. i tłum. M.Ż.
Zdj. pixabay

 

Nowa książka Adrienne po polsku!

Drodzy Czytelnicy,

JUŻ JEST! Z radością informuję, że długo wyczekiwana druga część książki Adrienne von Speyr Das Allerheiligenbuch dostępna jest już w języku polskim!

Przełożona przez znakomitego tłumacza tekstów teologicznych, krakowskiego dominikanina o. Wiesława Szymonę (który tłumaczył m.in. dzieła J. Ratzingera, mistyków nadreńskich i wiele, wiele innych; na swym koncie ma ponad 100 tytułów) i wydana przez Siostry Loretanki do kupienia tutaj.

Zapraszam też do wpisu o dziełach pośmiertnych (wydana właśnie książka jest ich drugim tomem).

Część tego tomu, gdzie znajduje się zakończenie pracy: Jak modlą się święci?, ma zupełnie inną strukturę niż część pierwsza. Wprawdzie znajdują się w niej wizje opisane w taki sam sposób jak w części pierwszej (rozdział: Sylwetki świętych), znajdziemy także porównania odnoszące się do świętych (podobnie jak w Dziennikach), niemniej przeważają ogólne rozważania na temat świętości i wspólnoty świętych. Całość zresztą kończą refleksje poświęcone trzem nowym tematom. Najpierw omówione są powiązania zachodzące między świętością a upokorzeniem, Dodajmy, że to, co Adrienne podyktowała na ten temat, stanowi w większej części owoc jej własnych, upokarzających dla niej, ćwiczeń pokutnych. Na drugim miejscu znajdują się „sprawdziany dyspozycyjności” zaliczające się do najskrajniejszych ćwiczeń, jakich od niej wymagano i którym się poddawała. (fragm. przedmowy)

 

Dzieła pośmiertne

Dzieła Adrienne von Speyr wydane przez Hansa Ursa von Balthasara po jej śmierci (Die Nachlassbände) obejmują 12 tomów pism mistycznych w ścisłym tego słowa znaczeniu. Specjalnej papieskiej zgody na ich publikację udzielił Jan Paweł II, o czym szwajcarski teolog pisze w pierwszych zdaniach wstępu do książki Unser Auftrag (Nasza misja). Chciałabym je tutaj krótko zaprezentować.

Tom I (w dwóch częściach) − Das Allerheiligenbuch (dosł. Księga Wszystkich Świętych, polski przekład pierwszego tomu: Jak modlą się święci?, drugiego: O co modlą się święci? ) − jest zadziwiającym charyzmatycznym zapisem, w którym Adrienne maluje portrety modlitwene około dwustu pięćdziesięciu postaci, w tym osób z otoczenia Jezusa, Apostołów, świętych starożytnego Kościoła, jak również współczesnych, a także, co ciekawe, postaci, które nie są oficjalnie kanonizowane przez Kościół, ukazując zadziwiające bogactwo różnych postaw modlitewnych

Tom II – Das Fischernetz (polski tytuł brzmiałby: Sieć rybaka) – zawiera m.in. interpretację Janowej liczby 153 (J 21, 11)

Tomy III i IV − Kreuz und Hölle (Krzyż i Piekło) – zawierają opisy mistycznego przeżywania Triduum Paschalnego przez von Speyr w latach 1941-1965, ze szczególnym uwzględnieniem zstępowania z Chrystusem do Otchłani w Wielką Sobotę

Tomy V i VI − Das Wort und die Mystik (Słowo i Mistyka) – zawierają wykład tego, co von Speyr rozumie pod pojęciem mistyki subiektywnej i mistyki obiektywnej; stanowi to jedno z kluczowych rozstrzygnięć dla zrozumienia jej mistyki w ogóle

Tom VII – Geheimnis der Jugend (Tajemnica dziecięctwa) – w tym tomie von Speyr wraca do swego dzieciństwa i świadomości dziecka pod kierownictwem spowiednika

Tomy VIII, IX i X – Das Erde und Himmel (Ziemia i Niebo) – trzytomowe dzienniki zawierające opisy jej życia duchowego, przeżyć mistycznych, historię zakładania wspólnoty, aż do samej śmierci, zrelacjonowanej przez towarzyszącego jej von Balthasara wraz z przekazem ostatnich dialogów z pogrążającą się w agonii mistyczką

Tom XI – Ignatiana – tom opisujący życie i dzieło św. Ignacego z Loyoli oraz komentarze do jego pism

Tom XII – Theologie der Geschlechter (Teologia płci) – zwana też Księgą Małżeńską – zawiera niezwykle głębokie spojrzenie na płciowość człowieka i małżeństwo sakramentalne zrozumiałe w pełni tylko w kontekście relacji oblubieńczej Chrystusa i Kościoła


W języku polskim nakładem Wydawnictwa Sióstr Loretanek ukazał się dotychczas pierwszy tom dzieł pośmiertnych (Jak modlą się święci?) wraz z wprowadzeniem Balthasara nie tylko do tego tomu, ale w ogóle do całego cyklu, co jest cennym spojrzeniem pierwszego i najważniejszego interpretatora (a także redaktora i wydawcy) tego dzieła na jego całość. Balthasar wymienia tam jedenaście podstawowych tematów, wokół których krążą wszystkie tomy. Bazując ściśle na jego wypowiedzi, chciałabym je teraz po krótce przedstawić.

  1. Posłuszeństwo

To centralne pojęcie, za pomocą którego objaśniane jest Stare i Nowe Przymierze. Jest ono także trynitarną, fundamentalną postawą Chrystusa. Posłuszeństwo jest miłością, pierwszeństwem „ty” przed „ja”, pierwszeństwem twojej prawdy i twoich poglądów przed moją prawdą i moimi poglądami. Balthasar pisze: A zatem posłuszeństwo jest dyspozycyjnością całego „Ja” wobec każdej woli i przykazania, rady i wskazówki umiłowanego Boga (…). Dość powiedzieć, że posłuszeństwo stanowi najgłębszą cechę charakterystyczną Chrystusa w Jego postawie wobec Ojca, ale również kobiecego Kościoła wobec Chrystusa (s. 11-12).

  1. Wcielenie

Od niego zaczyna się Nowe Przymierze w Chrystusie i Maryi.  Balthasar pisze, przywołując dziecięctwo Adrienne połączone z trzeźwym lekarskim realizmem, jednak pełnym macierzyńskiej wyrozumiałości: Była jakby stworzona do przenikania w świetle Ewangelii i rad ewangelicznych sfery płciowości i do zanoszenia oczyszczającego ognia miłości w samo dno seksualności – „na tym świecie, ale nie z tego świata” (s. 14).

  1. Spowiedź

Misją Adrienne było wysławianie i objaśnianie tego sakramentu, który uważała za równoważny Eucharystii. W Eucharystii uczestniczymy w składanym w ofierze Ciele i przelewanej Krwi, podczas spowiedzi uczestniczymy w Krzyżu jako wydarzeniu odkupieńczym. Czytamy u Balthasara: Związana ze spowiedzią misja Adrienne von Speyr ma zatem duże znaczenie dla obecnych czasów, bo też już od dziesiątków lat Eucharystia tak bardzo była wysuwana na pierwsze miejsce, że cierpiała i cierpi na tym spowiedź – sakrament prawdziwie egzystencjalny (s. 15).

  1. Dziecięctwo

To podstawowe pojęcie nowotestamentowego przepowiadania, a dziś – z racji postulowanej dojrzałości chrześcijan – jest, zdaniem Balthasara, niesłusznie usuwane w cień. Teolog pisze: Może zdumiewać, że znaczenie miało czasem zrozumienie, że temat „dziecięctwa” pojawiał się jako swoisty wariant tematów „posłuszeństwa” i „spowiedzi” oraz że było to posłuszeństwo rzeczywiste (a nie parapsychologiczne czy siła sugestii), które dopuszczało zarówno „interpretowanie”, jak i całkowicie nierefleksyjną dziecięcą bezpośredniość wypowiedzi (s. 16).

  1. Teologia mistyki

Posłużę się słowami Balthasara: Od wcześniejszych teorii mistyki jej własna różni się – negatywnie najpierw – tym, że ma charakter nie psychologiczny, lecz teologiczny, i dlatego że nade wszystko stawia akcent nie na samo przeżycie (gr. noesis), lecz na przeżywaną rzeczywistość (gr. noema). Podobnie jak prorok i apokaliptyk Biblii, mistyk jest przede wszystkim