Drodzy Czytelnicy Adrienne von Speyr,

dziś, w wigilię niedzieli Bożego Miłosierdzia, pomyślałam, że zaprezentuję Wam książkę z 2007 roku pt. Kobiety Bożego Miłosierdzia, w której autor, Bartłomiej Kucharski OCD, pisze m.in. o Adrienne von Speyr. Wymienione przez niego postaci to: Julianna z Norwich, św. Małgorzata Maria Alacoque, św. Teresa od Dzieciątka Jezus, św. Faustyna Kowalska, Marta Robin, Kunegunda Siwiec i właśnie Adrienne von Speyr.

Autor bardzo syntetycznie przybliża rozumienie spowiedzi przez Adrienne oraz misterium Wielkiej Soboty, podczas którego Chrystus, zstępujący do otchłani i następnie zmartwychwstający, niesie każemu nadzieję na możliwość powrotu do Ojca.

Przytoczę tutaj mały fragment tej książki, niecałą jedną stronę, oczywiście zachęcając do lektury całości (jest to naprawdę niewymagająca, pożywna lektura duchowa):

Adrienne nie twierdzi (…), że piekło będzie puste, że nikt się nie potępi, ma tylko w sercu bezgraniczną ufność, że wszyscy skorzystają z łaski wynikającej z tego, iż w otchłani piekielnej był obecny Jezus ze swoim miłosiernym orędziem nadziei. Jego zstąpienie do dna piekieł jest największym dziełem Bożego miłosierdzia. Bóg uniżył się w swej Miłości aż po granice samounicestwienia. Adrienne tak o tym mówi:

…dramat w Chrystusie sięgający głębiej niż jakiekolwiek piekło doświadczane przez człowieka opuszczonego: opuszczenie własnego Syna przez Ojca, który jest Jego odwiecznym pokarmem i szczęśliwością – żaden grzesznik niczego podobnego  nie doświadczy – i że powrót Syna do domu Ojca wiedzie przez ten chaos, przez rynsztok odrzucony przez świat, jako najkrótszą drogę do największej tajemnicy Ojca…

To niewyobrażalne opuszczenie  Syna przez Ojca jest dla nas źródłem nadziei na to, iż ogarnia ono swoją wszechmocną siłą każdego grzesznika i wlewa w jego duszę przemożne pragnienie powrotu do Ojca, które prowadzi Jezusa przez największe mroki piekła i otchłani. To pragnienie, ufamy, zwycięży ostatecznie w duszy każdego człowieka. Miłosierdzie zajaśnieje wtedy całą pełnią swej chwały. Ale nie jesteśmy jeszcze tego pewni (…). Mamy prawo żywić jedynie nadzieję, że tak właśnie będzie, że wszystko skończy się dobrze, jak zapewniał Chrystus Juliannę z Norwich.

Bartłomiej Kucharski OCD, Kobiety Bożego Miłosierdzia, Kraków 2007, s. 148-149.

 

 

 

 

 

 


Właśnie dziś, w wigilę tak ważnego święta, miałam łaskę uczestniczyć we Mszy Świętej w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Powierzałam również Czytelniktów strony Adrienne von Speyr. Wszyscy jesteście dziś ogarnięci modlitwą tutaj, u samej siostry Faustyny.

Pozostańcie zdrowi, ale przede wszystkim z silną wiarą, miłością i nadzieją!

Ponieważ wiem, że bardzo niewielu z Was będzie mogło tutaj być w najbliższym czasie, wstawiam kilka zdjęć z dzisiejszego pięknego popołudnia.

Z Maryją do źródeł Miłosierdzia – to również bardzo ważny wymiar duchowości Adrienne von Speyr.

Święty Janie Pawle II, módl się za nami!